 |
|
Telepatia...
Wierzyć,
czy nie
wierzyć ??
Nie zamierzam na tej
stronie nikogo i doniczego przekonywać, jednak chciałbym zachęcić do
dyskusji
na jej temat, a także wymiany rożnego rodzaju spostrzeżeń.
Od pewnego czasu zacząłem
się zastanawiać nad tym zjawiskiem...Wedle części naukowców,
takie zjawisko
jest niemożliwe, ponieważ mózg ludzki nie jest w stanie
wyemitować takiego
energii, która umożliwiłaby przeniesienie informacji na większą
odległość.
Inna teorie maja
natomiast ludzie bardziej uduchowieni. Według nich, telepatia nie jest
wynikiem
działania mózgu, tylko naszego umysłu (naszej
duszy)...która jest
niezwerbalizowana forma materii,
stanowiącą jedność z naszym ciałem.
Tak na marginesie dodam,
ze zjawisko telepatii zostało również dostrzeżone w świecie
roślin. (Roślina ta
reaguje na pewien bodziec wytwarzając mało przyjemny zapach...Podobna
reakcja
zachodzi u roślin odleglys o setki kilometrów, pomimo, ze nie ma
bodźca)
Każdy z nasz pewnie
słyszał o rożnego rodzaju telepatii, lub może ja sam doświadczył...
W moim przypadku wygląda
to najczęściej tak, ze nagle pojawia mi się myśl, której tematem
jest konkretna
osoba...Nie myślę o niej świadomie, z regoly gdy to się dzieje, to
zaangażowany
jestem w zajęcie mało związane z tym człowiekiem, na którego
temat była ta
myśl. Po takim zdarzeniu najczęściej w ciągu godziny ta osoba do mnie
dzwoni,
lub ja spotykam na żywo...
Niektórzy ludzie przy
tego rodzaju przekazie mogą odczuwać również emocje pozytywne,
lub
negatywne...a na ich podstawie wyhalucynować obrazy.
Kiedyś czytając o
metodzie silwy, dowiedziałem się, ze myśląc bardzo o konkretnym
zjawisku i
wyobrażając sobie połączenie z dana osoba, możemy dokonać przekazu
telepatycznego (to tak w skrócie). Mi osobiście nie do końca to
wychodzi. Idąc
dalej napisałbym, ze są ludzie, którzy maja bardziej rozwinięty
system
odbiorczy, a inni system nadawczy. Ja akurat mam lepszy raczej ten
pierwszyJ...Znam jednak
ludzi,
którzy myśląc o czymś czego potrzebują, powiązując to z
konkretna osoba,
sprawiają, ze ten człowiek o którym myślą sam do nich dzwoni.
Innym przykładem, o
którym ostatnio slyszelem, był człowiek, który przeszedł
przez studia myśląc
intensywnie o pytaniach, jakie chce, aby były mu zadane...i uczył się
tylko na
nie. Jeżeli niemialo to nawet nic wspólnego z telepatia, to
widzimy ile daje
pozytywne myślenie i skupianie się na celu, a nie na porażce. Sam
studiowałem i
wiem, ze często człowiek zamiast myśleć tak jak tamten koleś, skupiał
na tym,
co jeszcze nie umie...i tak samo często, niby przez przypadek dostawał
pytania
na które nie miał pojęcia...
Wracając do telepatii, to
bardzo możliwe, ze w naszym mózgu jest grupa komórek
nerwowych, zwanych
neuronami lustrzanymi, które wspierają to zjawisko.
Zasada jest
następująca...Ktoś myśląc o „czymś” sprawia, ze w jego mózgu
aktywują się pewne
obszary...Te same obszary aktywują się również u innej osoby,
która nawet nie
wie, o czym myślała tamta osoba. Dzięki temu jest ona w stanie poczuć
emocje
związane z dana sytuacja i stworzyć sobie obrazy.
W wikipedi można wyczytać,
że dzięki nim osobnik, na widok pewnej czynności, jest w stanie niemal
natychmiast odgadnąć intencje innego osobnika nie tylko tego samego
gatunku. U
człowieka odpowiadają prawdopodobnie również za zdolność do
rozpoznawania
cudzych emocji, i intencji wyrażanych niewerbalnie, czyli empatię oraz
współczucie.
Będąc na pewnym
szkoleniu, na którym dowiedziałem się o tym zjawisku
(neuronów lustrzanych),
miałem możliwość zaobserwować, ze dobry raport pomiędzy dwojgiem
osób sprzyja
telepatii.
Tak samo pewnie miałeś
również Ty, będąc z osoba bardzo Ci blisko, z która
bardzo dobrze Ci się
rozmawia i masz tzw. uczucie nadawania na tej samej fali.
Wówczas, gdy
zaczynasz o czymś mówić, druga osoba łapie się na tym, ze przed
chwilka właśnie
myślała o tym samym.
Porozmawiaj o tym na
forum
|